Zdrowie Międzypokoleniowo

Tegoroczna propozycja Miasta Poznań na letnią profilaktykę prozdrowotną spotkała się z dużym zainteresowaniem. Na pewno wpływ na to miała szeroka gama wystawiających się instytucji i organizacji.

Dla nas było to spore wyzwanie logistyczne, gdyż postanowiłyśmy wykorzystać te środowe spotkania, by z jednej strony dostarczyć odwiedzającym konkretne propozycje, z drugiej, zaprezentować szeroko wszystko to, co robimy, ale także pokazać, czym dysponujemy.

Jestem przekonana, że dobrze wykorzystałyśmy ten czas, by zaprezentować nasze działania i ponownie przyczynić się do wprowadzania świadomości o tym, że my, osoby transpłciowe,  jesteśmy zwykłymi ludźmi ze swoimi radościami i smutkami.

Reakcje gości potwierdziły to w całej rozciągłości. Ani razu nie spotkałyśmy się z jakimkolwiek przejawem niechęci czy pogardy. Wręcz odwrotnie, często słyszałyśmy, jak cenne jest to, co robimy. Jednak najcenniejsze były dla nas reakcje, a właściwie prawidłowo byłoby powiedzieć, brak reakcji ludzi, którzy korzystali z naszej szerokiej i różnorodnej oferty. A korzystały z naszej oferty osoby młode, dzieci, osoby starsze, osoby wszystkich płci.

Nasza oferta także ewaluowała podczas kolejnych śród. Początkowo prezentowałyśmy na ekranie dokumenty poświęcone transpłciowości, ale dynamika wydarzeń powodowała, że nie było jak z tej oferty korzystać, dlatego w ostatnich osłonach zrezygnowałyśmy. Cały czas jednak była obecna literatura poświęcona tematyce i widziałyśmy, że spotykała się z zainteresowaniem, a o to nam

chodziło.

Podczas jednej ze śród miałyśmy okazję zapoznać się ze sprzętem woprowców.

 

 

Mniej więcej od połowy cyklu towarzyszył nam defibrylator, stając się dodatkowym zabezpieczeniem wydarzeń.

 

 

Jako nowość w naszej ofercie, która pojawiła się właśnie w trakcie tego cyklu, pojawił się punkt pomiaru ciśnienia i poziomu cukru we krwi. To był strzał w dziesiątkę. dzisiaj, gdy obserwowałam z daleka Laurę w akacji, z cała mocą dotarło do mnie, jak ludziom kompletnie nie przeszkadza to, kim jesteśmy. Ustawiały się nawet kolejki. na listach mamy prawie 60 osób, które przeszły badania. Kilkunastu osobom zaleciłyśmy kontrolę u lekarza rodzinnego na ocenę zagrożenia cukrzycą. Okazało się także, że kilka osób nie zdawało sobie sprawy z problemów z ciśnieniem. Wydatnie w tej akcji pomiarów, stanowiąc dodatkowa atrakcję dla osób badanych, pomocne były nasze pulsyksometry. Badania nim wykonywane zazwyczaj były pierwszym takim przypadkiem dla osoby badanej i stanowiły dla niej ciekawą profilaktykę pozwalającą sprawdzić  sprawność resuscytacyjną układu krążenia.

Jednak najważniejsze, z czym przychodziłyśmy co środę przez ostatnie 8 tygodni, to była chęć dostarczenia wiedzy w zakresie udzielania pierwszej pomocy i bardzo cieszy, że nasz czas nie był stracony. Przeprowadziłyśmy wiele pogadanek, instruktaży i prezentacji. Uczyłyśmy kilkuletnie dzieci, młodzież i dorosłych. Na pewno wielu z naszych kursantów będzie miało mniej oporów przed szybką i konkretną reakcją w przypadku stania się świadkiem nagłego zdarzenia. Mamy też nadzieję, że będą z większą wyobraźnią obserwować świat dookoła jak i własne postępowanie.

A w przerwach znalazł się czas na rozrywkę i rozmowy. Na poznawanie fajnych, ciekawych ludzi i sieciowanie.

 

 

 

 

 

 

 

To była wspaniała inicjatywa i doskonale spędzony czas, który nie tylko pozwolił zrealizować zadania profilaktyki prozdrowotnej, ale także pozwolił nam szlifować nasze umiejętności oraz uczyć innych pomagania drugiemu człowiekowi (mieliśmy praktykantkę i wolontariuszkę podczas dwóch wydarzeń).

Nasza akacja nie byłaby możliwa, gdyby nie wsparcie finansowe i merytoryczne, dzięki któremu stale rozwijamy naszą ofertę.